Wyjście do bezdomnych 13 04 2016

Budują nas zmiany w życiu ludzi do których wychodzimy.

Na początku marca zostaliśmy poproszeni o interwencję w śmietniku, w którym żyją bezdomni. W lutym zmarła nawet w tym śmietniku koleżanka dwóch Panów którzy tam mieszkają.
Pisaliśmy już o nich tutaj.

Często jak wychodzimy i spotykamy ludzi, są to osoby które na "pierwszy rzut oka" dają wrażenie że nie chcą zmienić swojego życia.

Jest to podyktowane wieloma warunkami i ich przekonaniami. Nie widzą nadziei na lepsze inne życie, mają przekonanie że tak już jest na tym świecie, czekają aż będą mieli pracę i nie wiadomo ile pieniędzy. Zagubili się, niektórzy się przyzwyczaili. Inni nawet w ten sposób myślą że robią na złość swoim bliskim.

Niemniej jednak przy pierwszych spotkaniach często nie chcą słyszeć o ułożeniu swojego życia, o zmianach, o pracy, o spowiedzi, wybaczeniu, przestaniu picia, po prostu pójścia do przodu. Mówią że to wszystko wiedzą, ale nic z tym nie robią i pojawiają się wtedy wymówki.

Bezdomni smietnik 13.04.2016 Fundacja Ja Jestem

Budują nas zmiany w życiu ludzi do których wychodzimy.

Na początku marca zostaliśmy poproszeni o interwencję w śmietniku, w którym żyją bezdomni. W lutym zmarła nawet w tym śmietniku koleżanka dwóch Panów którzy tam mieszkają.
Pisaliśmy już o nich tutaj.

Często jak wychodzimy i spotykamy ludzi, są to osoby które na "pierwszy rzut oka" dają wrażenie że nie chcą zmienić swojego życia.

Jest to podyktowane wieloma warunkami i ich przekonaniami. Nie widzą nadziei na lepsze inne życie, mają przekonanie że tak już jest na tym świecie, czekają aż będą mieli pracę i nie wiadomo ile pieniędzy. Zagubili się, niektórzy się przyzwyczaili. Inni nawet w ten sposób myślą że robią na złość swoim bliskim.

Niemniej jednak przy pierwszych spotkaniach często nie chcą słyszeć o ułożeniu swojego życia, o zmianach, o pracy, o spowiedzi, wybaczeniu, przestaniu picia, po prostu pójścia do przodu. Mówią że to wszystko wiedzą, ale nic z tym nie robią i pojawiają się wtedy wymówki.

Bezdomni smietnik 13.04.2016 Fundacja Ja Jestem

W tym śmietniku żyje dwóch Panów, jeden z nich na imię ma Józef. 16 lat temu miał firmę, żonę, pieniądze. Wspólnik zabrał mu i firmę i żonę i wszystko co miał. Alkohol zabrał resztę a cała otoczka alkoholizmu która temu towarzyszyła sprowadziła go do bezdomności i braku sensu w życiu. Stracił również dziecko.

Po wielu rozmowach i spotkaniach z nami, zachęcaliśmy go do zmiany życia, przekonań, staraliśmy się pokazać jemu jakie jest jego powołanie, przypomnieć jego marzenia, cele.
To kim jest, zachęcaliśmy go do spowiedzi, powrotu do kościoła. Do normalnych relacji.

Ostatnim razem kiedy byliśmy u nich, z wielką radością i uśmiechem na twarzy, opowiadał nam jak zdecydował z kolegą że pójdą do spowiedzi.

Opowiadał jak poszli, jak się licytowali który z nich pierwszy "idź Ty, nie Ty idź pierwszy..." To jak jemu ulżyło, jak się poczuł wreszcie dobrze, że coś spadło z niego i że czuje się wolny, jak dziecko. Przypomniało mu się jak dobrze może się czuć...

Bezdomni smietnik 13.04.2016 Fundacja Ja Jestem2

Poprosił też o pomoc, w znalezieniu pracy i pomoc w jego aktywizacji. Wierzymy i widzimy tą szczerą chęć zmiany. Nowego wojownika który z powrotem podniósł gardę, aby walczyć o życie.

Który zaczął odzyskiwać swoją godność, zaczął się podnosić, bo "Ktoś" jemu w sercu powiedział że na nim mu zależy.

Jesteśmy wdzięczni opaczności za takie znaki, które nas motywują, bo czasem naprawdę nie jest łatwo, szczególnie jak przychodzi zniechęcenie.

Uśmiech, gest, nadzieja, miłość.. to jest to co motywuje nas wszystkich. Nie tylko nas, ale ich, Was... Wszystkich. jest sens, jest nadzieja, jest miłość.

Dziękujemy